Tagi
statystyka Marzycielska Poczta.
czwartek, 30 września 2010

Samotność to taka straszna trwoga..

Cholernie się boję, że nikt mnie nie pokocha lub że ja nie pokocham tej osoby.

Nie chcę być już tak całkiem sama..

czwartek, 16 września 2010

Dużo dużo się dzieje. Praktyki, stancja. dom, znajomi, imprezy. I wyjazdy - z czego bardzo się cieszę. Chyba na blogu już pisałam, że bardzo bym  chciała nad morze pojechać jesienią i w góry. I spełnia się! W poniedziałek jadę w góry na kilka dni. A gratis - wycieczka do Pragi:). Zaś w październiku 2 tygodnie nad morzem. Uczestniczę  w pewnym projekcie, w ramach którego organizowane są te wyjazdy. A także rozwijam się i pomoże mi to zawodowo. I nowi ludzie wokół mnie. Mam nadzieję, że wyjazdy będą udane:). Cieszę się bardzo!

Faceci wokół mnie.. Są, ale bez szczególnej chemii. Tu randka, tu impreza, tu całusy, ale jakoś tak konkretnie, z mojej strony to nie. Taki jeden P. mi się podobał, nawet całowaliśmy się itp, ale ja zasługuję na lepsze traktowanie i za długo to trwa, a tak dziwnie. No i on dużo wyjeżdża. Jutro randka z P2, no zobaczymy, jest miły, ale też się boję, że chodzi mu tylko o jedno. Nie boję się - jestem pewna. Niby co mi szkodzi, dorośli jesteśmy, ale.. Obudzić to bym się chciała przy kimś kochanym.. Ale póki co - dobrze, że nie mam bardzo czasu o tym myśleć.

Akcje były z moją stancją, musiałam zmienić z powodu moich współlokatorów, ale nie było tak źle. Teraz mieszkam w centrum, wszędzie mam blisko, pokoik nieduży pojedynczy i cena przystępna. No zobaczymy jak się będzie mieszkało. Muszę tylko przemeblować oraz internet założyć, ale to jak wrócę znad morza.

Ogólnie dość pozytywnie, finansowo daję radę (ale bez szaleństw). Ulżyło mi, że dług spłaciłam. A tak to leci. Na razie szykuję się do wyjazdów i spotykam się z znajomymi.

A i wzięłam się za pracę mgr! Czytam i mam pomysły:)

Pozdrawiam czytających, a na razie blog będzie zamknięty. I nie wiem co zrobić, bo adres zna pewna nielubiana przeze mnie osoba, nie-przyjaciel. A jeśli odblokuję, ona będzie czytała dalej. A szkoda mi kasować bloga;/.