Tagi
statystyka Marzycielska Poczta.
środa, 31 grudnia 2008

Kochani, życzę Wam,

  • aby nadchodzący rok był lepszy od poprzedniego,
  • spełnienia marzeń- dużych i marzeń,
  • łez tylko ze szczęścia i wzruszenia,
  • tradycyjnie Miłości,
  • przyjaciól wokół siebie, rodzinki w kupie,
  • zdrówka
  • sukcesów w szkole, w pracy,
  • powodzenia, wiary w siebie,
  • zero smutków, goryczy,
  • usmiechu na buzi,
  • podróży, nowych ciekawych ludzi,
  • zainteresowań, czasu dla siebie i bliskich
  • no i wszystkiego naj naj:)

 

15:10, aniolek_ola
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 29 grudnia 2008

Mam wrażenie, że wciąż jestem małą dziewczynką. Naiwnie wierzę w miłość. A coraz częściej spotykam się z tym, że facetom, z którymi mam ostatnio do czynienia, chodzi tylko o seks. Że mało interesuje ich to, co mam w środku, to kim jestem i jaka jestem. Czasem to, że jestem romantyczką rajcuje ich - taka fajna, niezepsuta, dośc porządna dziewczyna (czyt. zbyt wielu jej nie miało). Staranie się- aktywne lub trochę bierne, dłuższe czy krótsze, realne czy wirtualne, czyny czy słowa- wszystko prowadzi do pytania Kiedy się ze mną prześpisz? Denerwuje mnie to, wkurwia mnie to, niedługo przestanę lubić facetów w ogóle. Albo siebie. Albo jedno i drugie. Albo przestanę wierzyć w miłość..

Ale chyba nie.. W miłość nie przestanę wątpić. Muszę przeczekać ten czas i może spotkam kogoś normalnego:D. Aby już niedługo!

niedziela, 28 grudnia 2008

ciemno

zimno

cicho

samotno

sobota, 27 grudnia 2008

Ludzie się hajtają, zaręczają, coś powariowali hurtowo w te święta:).

Nie zazdroszczę, bardzo się cieszę ich szczęściem. Wciąż mam nadzieję, że ja kiedyś też.

A w Wigilę ciotka wywróżyła mi, że pod koniec nastepnego roku będzie mnie dwoje, horoskopy też mówią o nieplanowanym rodzicielstwie... Wiem, że przesądy, ale mały lęk jest.. Muszę uważać:).

czwartek, 25 grudnia 2008

Wigilia u babci, po raz pierwszy od dawna w tak dużym gronie. Trochę smiechu, kolęd, ale musze przyznać, że babcia nie umie zadbać o atmosferę. I modlitwa jest taka byle jaka, zwykły pacierz;/. U mnie w domku to całe misterium- czytanie Pisma Świętego, długi pełny pacierz, nie klepie się go, tylko mówi. Jest osobista modlitwa do Dzieciątka Jezus. A u babci tego zabrakło. No cóż, w następnym roku ustalimy to wcześniej co i jak. Ogólnie fajnie, wesoło, trochę kolęd, wspomnień. Byli prawie sami dorośli, żadnych małych dzieci. Moi bracia cioteczni wyrośli na wielkich facetów, minimalnie mają 175, a reszta to wzwyż, do 189. Heh, musiałam na palcach stawać, by dać im buziaka:). Piękna pasterka, później cała rodziną na cmentarz. Jest u nas zwyczaj, że po pasterce idzie odwiedzić się groby bliskich. Może brzmieć to strasznie- wpół do drugiej, ale nie bałam się. Tylko zimno było:). Spać mi sie nie chciało jak wróciłam. heh Dziś laba do dwunastej:).

Teraz będę analizować Quo vadis, mam napisać pracę o odcieniach miłości w tej książce. Ach miłość, miłość..

wtorek, 23 grudnia 2008

Kupiłam dziś sobie w prezencie czerwoną czapę z pomponem. Wyglądam jak skrzat:).

A pocztą od Izy przyszedł duży pluszowy miś:):):). Sweet:).

Atmosfera w domu fajna, ciepło, miło. Już dawno tak nie było.

niedziela, 21 grudnia 2008

Z okazji zbliżających się Świąt chciałabym życzyć Wam:

  • aby Ten, który się narodził obdarzył Was swoimi łaskami,
  • by ten czas był naprawdę szczególny, pełen pokoju, zadumy
  • bliskich wokól siebie, zgody, życzliwości,
  • pogody ducha, uśmiechu na buziach,
  • prawdziwej wiary- która góry przenosi,
  • wytrwałej nadziei- by nie opuszczała,
  • doskonałej miłości- by kochać i być kochanym,
  • zdrowia- bo swiat niemiły gdy go nie ma,
  • zrozumienia- by pojąć życie,
  • radości i umiejętności cieszenia się chwilami,
  • dobroci- w sobie i od innych,
  • przyjaciół- na dobre i na złe,
  • pieniędzy- by nie martwić się o jutro,
  • spełnienia marzeń- bo warto marzyć,
  • optymizmu- nie martwić się na zapas,
  • pewności siebie- bo jesteś Kimś: wyjątkowym i niepowtarzalnym i wspaniałym,
  • i wszystkiego naj naj!

Ściskam serdeczie i świątecznie:)

19:35, aniolek_ola
Link Komentarze (10) »

Światowy Dzień Orgazmu dla Pokoju jest obchodzony po raz trzeci z rzędu. Ma przypomnieć ludziom, żeby czynili dobro i żeby odnaleźli przyjemność w życiu. Jego twórcy chcą, aby orgazm dał początek pokojowi. Cieszą się, że prezydentem USA został Barack Obama, który chce zakończyć wojnę w Iraku.

 

Aby wziąć udział w Światowym Dniu Orgazmu, wystarczy odwiedzić stronę globalorgasm.org. Jej twórcy sprawdzą, który kraj miał największą aktywność.

Cel szczytny, a pomysł bardzo dobry i wpisuje się w hipisowskie hasło: „Make love, not war".

:D

15:22, aniolek_ola , Śmiesznie
Link Komentarze (5) »
sobota, 20 grudnia 2008

A jednak świątecznie. Wprawdzie kryzysik finansowy, ale nie prezenty są najważniejsze. Ważne jest, że w domu zgoda, atmosfera życzliwości, moi bliscy wokół zdrowi. Iza daleko, ale będę z nią myślami. I łatwiej przebaczyć mi będzie kilku osobom, nie mam w sobie złości. To dużo i jest mi z tym lepiej:)

 

piątek, 19 grudnia 2008

U mnie pada snieg, pada śnieg:)

A oprócz tego cholernie zimno;/

Ale biało:)

I choinkę już mamy:)

Ale będzie zamiana, bo babcia ma zbyt dużą do swojego mieszkania, a my trochę małą. Więc zamienimy się, by bardziej pasowało:)

czwartek, 18 grudnia 2008

Mój stan fizyczny, psychiczny i ogólny- tęsknota.

Proszę, przytul mnie...

środa, 17 grudnia 2008

Dokładnie 2 lata temu bliska mi osoba popełniła samobójstwo.

Tak, tydzień przed świętami.

To juz trzecie święta, kiedy bezbrzeżny żal ściska serce, kiedy zamiast radości jest smutek. Kiedy w atmosferę świąt wkrada się lęk- czy na pewno wiesz jak bardzo cie kocham? Uścisk rąk jest mocniejszy, podczas dzielenia się opłatkiem płyną łzy. Dlatego nie umiem się nimi cieszyć, bo wywołują wspomnienia, wspomnienie najkoszmarniejszych świąt w moim zyciu. Kiedy zawalił się świat, kiedy straciłam wiarę w ludzi, w siebie. Kiedy pytam- Boże dlaczego??

Czy byłam temu winna? Czy byli inni winni? A może ta osoba? Czy dało się coś zrobić? A może tak miało być, może to była tylko i wyłącznie jej decyzja? Sposób w jaki to zrobił pokazał pełną premedytację- zatarcie wszelkich śladów, spalenie wszystkich dokumentów, wielu zdjęć. Ale żadnego listu, z nikim się nie pożegnał. Nawet ze mną. Nawet!!!!!

wtorek, 16 grudnia 2008

Dni pogodne w sercu, szybkie, zalatane. Nie jestem sama, są bliscy przy mnie. Ciepłe słowa, kilka uśmiechów, sms, rozmowa, uścisk rąk. To ważne.

Świąt nie czuję, może dlatego, że nie znalazłam ani czasu ani chęci by pójść na rekolekcje;/. Żadnych postanowień adwentowych, żadnej chęci spowiedzi. Są grzechy, których nie żałuję. Cóż. Jeszcze się modlę, jeszcze czuję Jego obecność. Może w święta będzie lepiej. Ale nie czuję się źle. Nie jestem smutna, Uśmiecham się. Z nadzieją.

-Młoda: Wiesz, ściągnęłam sobie grę na telefon. Lost.

-Ja: O, a jak się tam gra?

-No najpierw trzeba ratować rozbitków na plaży, zdobyć wodę, jedzenie, poluje się na dziki, walczy się z Tamtymi itp... Ale wiesz, już nie gram.

-Czemu?

- Bo się tych dzików boję.

-??

-No, gonisz je gonisz, a potem sie odwracaja i ciebie gonią. I muszę zmykać. a jeszcze tak strasznie chrząkają!

-Jak?

-No tak: <Młoda chrząka>

Ja w śmiech. I też chrząkam. <głupawka się udziela>

-E tam, Weronika lepiej chrząka.

-Co?

-No, wiesz jak ona cudownie chrzaka, tak głośno i z wyczuciem.

-<Ja już płaczę ze smiechu>. Wyobraziłam sobie jak dwie nastolatki siedzą i chrząkają. Dziki bagienne:D

GRZECZNE dziewczynki noszą białe bawełniane majtki.
NIEGRZECZNE dziewczynki nie noszą żadnych.



GRZECZNE dziewczynki woskują podłogi.
NIEGRZECZNE dziewczynki woskują sznureczki przy bikini.



GRZECZNE dziewczynki rozpinają kilka guziczków gdy jest gorąco.
NIEGRZECZNE dziewczynki rozpinają kilka guziczków żeby zrobiło się gorąco.



GRZECZNE dziewczynki rumienią się podczas scen łózkowych w filmach.
NIEGRZECZNE dziewczynki wiedzą że mogłyby zrobić to o wiele lepiej.



GRZECZNE dziewczynki wierzą, że nie są w pełni ubrane bez naszyjnika z pereł.
NIEGRZECZNE dziewczynki wierzą że są w pełni ubierane TYLKO w naszyjniku z pereł.



GRZECZNE dziewczynki wolą misjonarską pozycję.
NIEGRZECZNE dziewczynki robią to, fantazyjnie odgrywając "dziewicę".



GRZECZNE dziewczynki w podróż pakują szczoteczkę do zębów .
NIEGRZECZNE dziewczynki pakują gumę.


GRZECZNE dziewczynki posiadają tylko jedną kartę kredytową i rzadko jej używają.
NIEGRZECZNE dziewczynki posiadają tylko jeden biustonosz i rzadko go używają.


GRZECZNE dziewczynki zakładają wysokie obcasy do pracy.
NIEGRZECZNE dziewczynki zakładają wysokie obcasy do łóżka.



GRZECZNE dziewczynki myślą, że biuro jest niewłaściwym miejscem na romans.
NIEGRZECZNE dziewczynki myślą, że NIE MA miejsca, które byłoby niewłasciwym miejscem na romans.



GRZECZNE dziewczynki zdobywają akcje.
NIEGRZECZNE dziewczynki zdobywają maklerów giełdowych.



GRZECZNE dziewczynki zawsze mówią NIE.
NIEGRZECZNE dziewczynki zawsze mówią KIEDY.



GRZECZNE dziewczynki nigdy nie robią "tego" na pierwszej randce.
NIEGRZECZNE dziewczynki czekają z tym, aż zobaczą jakim samochodem jeździ ;D 



Wybrałas:
1-2 = Aniołek z Ciebie :)
3-4 = grzeczny grzesznik:P
5-6 = Niegrzeczna jestes:P
7-8 = Jestes bardzo niegrzeczna auć!
9-10= Osz DIABLICO ty!

15:25, aniolek_ola , Śmiesznie
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 15 grudnia 2008
Mam duży, ciepły robiony na drutach szalik z czerwonej włóczki. Ale nie mam do niego czapki, a mama juz nie umie mi jej zrobić;/. Podobają mi się ostatnio takie duże luźne czapy. Ale wyglądam w nich jak mały skrzat:), zwłaszcza jak są z pomponem:D.
niedziela, 14 grudnia 2008

No więc tak...

Jeśli chodzi o inność, to miałam na myśli głównie wygląd. Całkowicie inny typ urody. w ogóle nie jesteśmy do siebie podobne, ani z buzi ani z figury. Ale nie to najważniejsze. Z charakteru- czy ja wiem. Za mało ja poznałam, by ja tak ocenić. Ale rozmawiało się nam dobrze. Nadajemy na podobnych falach. Nie miałyśmy niezręcznych momentów ciszy. W piątek do północy rozmawiałam z nią i jej babcią. Omówiłyśmy sprawy najważniejsze, sytuację rodzinną. Pani M. oświeciła nas w kilku sprawach, sporo się dowiedziałam. To była rzeczowa, szczera rozmowa. Bardzo polubiłam babcię Izy, czuję się jakbym miała trzecią babcę:). Widać, że bardzo kocha Izę i że o nią dba. Izę praktycznie wychowali dziadkowie, na swoja mamę nie może liczyć;/. Jak dobrze, że moja mama jest w porządku. Teraz to bardziej doceniam.

Ogólnie- opowiadałyśmy swoje życie, także o głupotach gadałyśmy, ale szczególy też są ważne:). Zarwane nocki:). Zawsze wolałam koty, ale jej psa, Tofiego już pokochałam i już dziś chodził za mną krok w krok:) i podobno już za mną tęskni i chodzi do pokoju w którym ja spałam.:).

Izę też kocham. Bezwarunkową miłością, siostrzaną, troskliwą. Akceptuję ją taką jaką jest i jakkolwiek się nie zachowa i tak bedę ją kochać. To moja siostra.

Wczoraj spacer po Starówce jej pięknego miasta, Wpadłyśmy na przepyszną ostrą pizzę:). Dużo zdjęć.

Już niedługo ona do mnie przyjedzie.

Tak w ogóle podróż do niej minęła mi szybko, nie jest tak daleko i drogo jak się spodziewałam:).

Będę częściej do nich wpadać:).

Ogólnie zmęczona, ale..

Szczęśliwsza, spokojniejsza, bogatsza. Pełniejsza o nową bliska osobę, pewniejsza, że będzie dobrze i przekonana, że już zawsze będę przy niej, że już nigdy nie pozwolę, by była tak samotna jaka była do tej pory.

_______________________

P.S. A jaka frajda palić papierosy ze swoja starszą siostrą o północy siedząc w łóżku:D

sobota, 13 grudnia 2008

Dojechalam cala i zdrowa. Nie zgubilam sie ani nic. Zuch dziewczynka jestem:)

Iza jest calkiem inna niz ja. ale dobrze sie dogadujemy,nie jest nudno:)

Niedlugo idziemy na spacer na starowke.

Wroce pewnie na jutro wieczor.

I opowiem wszystko.

:)

:):):):)

Pozdrawiam 

czwartek, 11 grudnia 2008

Zimno i głowa boli jakoś. Prześpie sie troszkę, to nabiorę wigoru.

Stresik jest, ale jednocześnie pewność, że bedzie dobrze:)

 

środa, 10 grudnia 2008
Mam nadzieję, że się nie zgubię:/. Nie jechałam jeszcze sama na drugi koniec Polski i to z przesiadką. :(
 
1 , 2